piątek, 1 lipca 2016

RELACJA Z DNI FANTASTYKI

W dniach 13-15 czerwca w naszej szkole odbyły się Dni Fantastyki zorganizowane przez Julię Granecką, Julię Kopytowską, Marcelinę Pakułę, Zofię Kopiec i nasze opiekunki panią Agnieszkę Halicką i Katarzynę Marcińczyk.  Impreza została przygotowana w ramach projektu “Fantastyka to więcej niż myślisz …”.
Pierwszego dnia odbyło się  głośne czytanie literatury fantastycznej. Czytaliśmy na przerwach z klasami IV-VI i gimnazjum, a na lekcjach gościliśmy u naszych najmłodszych kolegów. Po czytaniu na lekcjach poprosiłyśmy naszych uczniów o pokolorowanie obrazków związanych tematycznie z czytaną wcześnie książką. Zaprezentowałyśmy je później na naszej fantastycznej wystawie. Pierwszego dnia odbył się również plebiscyt na najciekawszą książkę fantastyczną. Wielu naszych uczniów wypełniło ankietę dotyczącą ich ulubionych książek. Wybierali maksymalnie trzy ulubione pozycje z przygotowanej przez nas listy.Drugiego dnia działo się najwięcej. Na krótkich przerwach chodziłyśmy z pytaniami dla starszych i młodszych oraz wielkim koszykiem pełnym cukierków. Zadawałyśmy uczniom pytania o tematyce fantastycznej oraz baśniowej. Cieszyły się one ogromnym zainteresowaniem. Na długich przerwach odbywał się konkurs strojów. Na przerwie po 4 lekcji na konkurs  przyszły osoby z klas IV-VI i gimnazjum. Wszyscy uczestnicy mieli wspaniałe humory i jeszcze lepsze stroje. Po zaprezentowaniu się wszystkich przebranych zrobiliśmy sobie wspólne zdjęcie. Na następną przerwę przyprowadziłyśmy klasy I-III i konkurs ponownie się odbył -  tym razem jednak dla młodszych uczestników.Trzeciego dnia po 7 lekcji zorganizowałyśmy wieczór filmowy, na którym oglądaliśmy “Opowieści z Narnii”. Przybyło do nas wielu zainteresowanych. Tego dnia pojawiły się również wyniki plebiscytu. Za najlepszą powieść uczniowie naszej szkoły uznali książkę “Harry Potter” J.K. Rowling, drugie miejsce zajął “Wiedźmin” Andrzeja Sapkowskiego, a trzecie “Percy Jackson” Ricka Riordana .
Przez całe Dni Fantastyki nasza szkoła była pełna dekoracji, począwszy od wystawy postaci fantastycznych, a kończąc na powywieszanych w całej szkole plakatach filmowych i książkowych.
Dni Fantastyki upłynęły nam w magicznej atmosferze. Bardzo cieszymy się, że udało nam się zaangażować w nie całą szkołę.








SPRAWOZDANIE Z NOCY FILMOWEJ

W marcu w naszej szkole odbyła się noc filmowa dla uczestników Dyskusyjnego Klubu Książki. Opiekunkami były pani Halicka i pani Marcińczyk. Podczas nocki oglądaliśmy ciekawe filmy poświęcone retellingowi, jedliśmy dobrą pizzę oraz oczywiście wspaniale się bawiliśmy.
Naszą noc rozpoczęliśmy o godzinie 20:00. Kiedy wszyscy znaleźli sobie wygodne miejsce i rozłożyli swój ekwipunek, przeszliśmy do oglądania. Na początku pani Halicka puściła nam dwa filmy krótkometrażowe: “Smok” i “Twardowsky”. Oba powstały z inicjatywy Allegro w ramach projektu ”Legendy polskie”. (Zachęcam do obejrzenia). W międzyczasie zjedliśmy pizzę. Rozmawialiśmy też o tym, co to jest retelling. Później przeszliśmy do dłuższych filmów.
Na pierwszy ogień poszła “Bestia”, czyli retelling “Pięknej i Bestii”. Gdy przyjrzeliśmy się dokładniej temu filmowi, zauważyliśmy zadziwiająco dużo podobieństw do Disney’owskiej wersji. Mimo całkiem ciekawej fabuły film uznaliśmy za raczej … przecięty.
Następne były “Tajemnice lasu”, których już chyba nikt z uczestników nigdy nie zapomni. Podziwialiśmy wykonanie, wpadające w ucho piosenki oraz świetną, cudownie dobraną obsadę tego filmu. Ale nie oszukujmy się, ponad 2 godziny słuchać podobnych do siebie piosenek, patrzeć na bohaterów, którzy od paru minut robią to samo i co najgorsze, robić to wszystko po północy, kiedy jest się najedzonym i najchętniej poszłoby się spać … jest ciężko. Mimo że film można uznać za nudny i przeciągnięty zawiera pewien mało rzucający się w oczy fakt, w pewnym momencie zamiast szczęśliwego zakończenia jest tragiczna kontynuacja znanych baśni. Osobiście serdecznie polecam “Tajemnice lasu” tyle, że trzeba je oglądać o ludzkiej porze.
Troszkę się rozpisałam o tym filmie, dlatego bez dłuższego przeciągania przechodzę do następnego, a był nim obraz “Królewna Śnieżka i Łowca”. Jest to nowa wersja historii królewny Śnieżki, tylko pokazana w bardzo brutalny i brudny sposób, co było zdecydowanym plusem filmu. Później (kiedy połowa uczestników spała) obejrzeliśmy ostatni film, którym była “Czarownica”. Myślę, że jeżeli ktoś jeszcze go nie obejrzał, musi to jak najszybciej zrobić, ponieważ film ten ma doskonałe efekty specjalne oraz fabułę. Myślę, że warto spojrzeć na baśń o śpiącej królewnie też z innego punktu widzenia. I tak wraz z zakończeniem “Czarownicy” skończyła się nasza nocka, a było to o 8:00 rano.
Uważam, że warto było na nią przyjść i tak miło spędzić całą noc. Nie mogę się doczekać następnego takiego wydarzenia, bo na pewno będzie równie cudowne.

Recenzja "Pana Lodowego Ogrodu"

Książka Jarosława Grzędowicza pt. ,,Pan Lodowego Ogrodu” mimo pierwszej niechęci, jaką we mnie wywołała, okazała się hitem. W książce występują liczni bohaterowie. Zwraca uwagę pomieszanie czasu teraźniejszego z wynalazkami z przyszłości. Technika umieszczona jest w krainie rodem ze średniowiecza. Czy to wszystko razem może być dobre? Otóż tak. Powieść opowiada dwie historie. Bohaterem pierwszej z nich jest Vuko. To Ziemianin ruszający z ekspedycją ratunkową prosto do Midgaaru - miejsca, gdzie prawa fizyki nie istnieją, a magia i Mgła, która jest na porządku dziennym. Wszyscy mieszkańcy wiedzą ,że kiedy pojawia się Mgła zawsze stanie się coś strasznego, zazwyczaj są to potwory. Druga opowieść jest nieco inna i pochodzi prosto z serca tej dziwnej krainy, jaką jest Midgaar. Jej bohater Hatir pochodzi z Tygrysiego Rodu, jest synem władcy. Możliwe, że kiedyś to on będzie siedział na tronie w gronie swoich konkubin i doradców. Bohater jest jednak w bardzo złym położeniu. Bo co ma zrobić ten młody człowiek, jeśli jego kraj zmienia się i wszystko, co próbował odbudować jego ojciec, znów obraca się w ruinę? Co robić, jeżeli Czerwona Kapłanka zsyła suszę na kraj i stwarza źródła wody wyłącznie dla tych, którzy wysławiają jej boginię? Swoimi działaniami podburza poddanych przeciwko władcy. Prawie wszyscy, którzy zostali mu wierni, zginęli. Hatirowi pozostaje tylko jedno - uciec. Książka na samym początku mnie nie zachwyciła. Odrzucał mnie nadmiar wynalazków i pomieszanie świata przeszłości z teraźniejszością. Opowieść zaczęła być przekonująca po około 3 lub 4 rozdziałach. Powiem szczerze, że historia bysterek urzekła mnie i zachęciła do dalszej lektury. Opowiadanie o tych małych zwierzątkach, chociaż nie wnosi wiele do fabuły, urzeka swą prostotą i pozwala “zajrzeć” do wspomnień z dzieciństwa bohatera i poznać warunki, w jakich żył książę. Przed tą historią czytałam, żeby czytać, bo tak trzeba itp. Później było już tylko lepiej. Autor wykorzystuje różne typy narracji, czasem posługuje się narracją pierwszoosobową, czasem trzecioosobową. Trzeba więc czytać powieść bardzo uważnie, aby dokładnie zrozumieć jej treść. Zdarzało mi się, że byłam trochę podirytowana, bo zagubiłam się w tym narracyjnym gąszczu. Gdy jednak skończyłam książkę, doceniłam ten zabieg. Oprócz ciekawej, lecz trudnej narracji rzucają się w oczy powtarzające się określenia słów. Pomimo tych drobnych niedociągnięć, o których już wspomniałam uważam, że książka jest wspaniała. Zaskakuje na każdej stronie czymś, czego nigdy bym się nie spodziewała. I pomimo początkowej narracji, przy której trzeba być uważnym, bo zmienia się co chwilę, bardzo łatwo przystosować się szybko do tego nowego doświadczenia. W powieści zachwycają też bohaterowie. Teoretycznie różni, ale bardzo do siebie podobni. Dadzą radę w każdej sytuacji i zawsze będą bronić słabszych oraz swoich bliskich. Mimo że nigdy się nie spotkali, czuję, że byliby dobrymi przyjaciółmi. Takiego zakończenia powieści nigdy bym się nie spodziewała. Szczerze mnie poruszyło i zaskoczyło. Od zakończenia lektury próbuję znaleźć drugą część, żeby dowiedzieć się, co działo się dalej.~ Marcelina Pakuła

WYWIAD Z ROBERTEM ŁAKUTĄ

niedziela, 19 czerwca 2016

SPRAWOZDANIE Z NOCY FILMOWEJ
W marcu w naszej szkole odbyła się noc filmowa dla uczestników Dyskusyjnego Klubu Książki. Opiekunkami były pani Halicka i pani Marcińczyk. Podczas nocki oglądaliśmy ciekawe filmy poświęcone retellingowi, jedliśmy dobrą pizzę oraz oczywiście wspaniale się bawiliśmy.
Naszą noc rozpoczęliśmy o godzinie 20:00. Kiedy wszyscy znaleźli sobie wygodne miejsce i rozłożyli swój ekwipunek, przeszliśmy do oglądania. Na początku pani Halicka puściła nam dwa filmy krótkometrażowe: “Smok” i “Twardowsky”. Oba powstały z inicjatywy Allegro w ramach projektu ”Legendy polskie”. (Zachęcam do obejrzenia). W międzyczasie zjedliśmy pizzę. Rozmawialiśmy też o tym, co to jest retelling. Później przeszliśmy do dłuższych filmów.
Na pierwszy ogień poszła “Bestia”, czyli retelling “Pięknej i Bestii”. Gdy przyjrzeliśmy się dokładniej temu filmowi, zauważyliśmy zadziwiająco dużo podobieństw do Disney’owskiej wersji. Mimo całkiem ciekawej fabuły film uznaliśmy za raczej … przecięty.
Następne były “Tajemnice lasu”, których już chyba nikt z uczestników nigdy nie zapomni. Podziwialiśmy wykonanie, wpadające w ucho piosenki oraz świetną, cudownie dobraną obsadę tego filmu. Ale nie oszukujmy się, ponad 2 godziny słuchać podobnych do siebie piosenek, patrzeć na bohaterów, którzy od paru minut robią to samo i co najgorsze, robić to wszystko po północy, kiedy jest się najedzonym i najchętniej poszłoby się spać … jest ciężko. Mimo że film można uznać za nudny i przeciągnięty zawiera pewien mało rzucający się w oczy fakt, w pewnym momencie zamiast szczęśliwego zakończenia jest tragiczna kontynuacja znanych baśni. Osobiście serdecznie polecam “Tajemnice lasu” tyle, że trzeba je oglądać o ludzkiej porze.
Troszkę się rozpisałam o tym filmie, dlatego bez dłuższego przeciągania przechodzę do następnego, a był nim obraz “Królewna Śnieżka i Łowca”. Jest to nowa wersja historii królewny Śnieżki, tylko pokazana w bardzo brutalny i brudny sposób, co było zdecydowanym plusem filmu. Później (kiedy połowa uczestników spała) obejrzeliśmy ostatni film, którym była “Czarownica”. Myślę, że jeżeli ktoś jeszcze go nie obejrzał, musi to jak najszybciej zrobić, ponieważ film ten ma doskonałe efekty specjalne oraz fabułę. Myślę, że warto spojrzeć na baśń o śpiącej królewnie też z innego punktu widzenia. I tak wraz z zakończeniem “Czarownicy” skończyła się nasza nocka, a było to o 8:00 rano.
Uważam, że warto było na nią przyjść i tak miło spędzić całą noc. Nie mogę się doczekać następnego takiego wydarzenia, bo na pewno będzie równie cudowne.

środa, 8 czerwca 2016

18 maja odbyły się lekcje przeprowadzone w ramach naszego projektu dla klas: VIa szkoły podstawowej i Ib gimnazjum. Tematem zajęć był retelling i fantastyka. Na początku, po tym jak uczniowie zapisali temat w zeszytach,  obejrzeliśmy film krótkometrażowy pt. ,,Smok” w reżyserii Tomasza Bagińskiego. Jest to historia nawiązująca do krakowskiej legendy o smoku wawelskim. Sytuację przedstawioną w filmie porównywaliśmy do treści legendy. Szukaliśmy punktów wspólnych i różnic między tymi historiami i zastanawialiśmy się, z czego one wynikają. Po dłuższej rozmowie wspólnymi siłami sformułowaliśmy definicję słowa “retelling”. Obie klasy były bardzo aktywne i  podawały mnóstwo przykładów książek, filmów i gier będących retellingami, czyli nowymi wersjami baśni, legend lub mitów. Po wymienieniu przykładów dzieł literackich przedstawiłyśmy prezentację o fantastyce. Omówiłyśmy jej pochodzenie i gatunki: fantasy, science fiction i horror.  Potem wszyscy zagraliśmy w bajkowe tabu. Zasady polegały na tym samym, co w powszechnie znanej grze, ale hasła dotyczyły baśni i legend. Wszyscy uczniowie bardzo chętnie brali udział w zabawie, wymyślając coraz to ciekawsze porównania i słówka.
Na zakończenie przypomniałyśmy o konkursie organizowanym w szkole pt. "Twój własny świat baśni " oraz podziękowałyśmy za możliwość przeprowadzenia lekcji w świetnej atmosferze zainteresowania i współpracy.




piątek, 3 czerwca 2016

17 maja ja - Julia Granecka - wraz z Zofią Kopiec przeprowadziłyśmy lekcje w klasach IV w ramach naszego projektu gimnazjalnego “Fantastyka to więcej niż myślisz”. Tematem zajęć były baśnie i fantastyka. Nasze spotkanie zaczęliśmy od przedstawienia się i podzielenia klasy przez losowanie na cztery grupy: Smoki, Wróżki, Wilki i Pegazy. Kiedy wszyscy byli w swoich grupach, przeszliśmy do sporządzenia mapy myśli. Na początku uczniowie podawali nam swoje skojarzenia dotyczące fantastyki. Było ich bardzo dużo, począwszy od postaci fantastycznych, a kończąc na cechach fantastyki. Później zrobiliśmy mapę myśli, tylko tym razem trzeba było podać skojarzenia do słowa “baśń”. Były one bardzo podobne do tych o fantastyce, co pozwoliło nam wysunąć wniosek, że źródłem literatury fantastycznej są właśnie baśnie. Następnie przeszłyśmy do prezentacji, w której te terminy zostały objaśnione w bardziej zaawansowany sposób. Później przyszła pora na zabawę, a mianowicie w wymyślenie własnej baśni. Każda drużyna wylosowała 3 słowa, które miały się pojawić w ich opowieści. Gdy po 10 minutach prace były gotowe, autorzy przeczytali je na forum klasy. Jedne były bardziej kreatywne, drugie mniej, ale wszystkie zawierały cechy baśni (o których mówiłyśmy podczas oglądania prezentacji). Naszą lekcję uważam za bardzo udaną. Dzieci były bardzo aktywne i chętnie współpracowały. Mam nadzieję, że coś z niej wyniosły.